NAUCZ CIAŁO RADZIĆ SOBIE
Z NIENATURALNIE DUŻYM POZIOMEM STRESU

NAUCZ CIAŁO RADZIĆ SOBIE ZNIENATURALNIE DUŻYM POZIOMEM STRESU

Część badaczy uważa, że współcześnie ludzie są narażeni na duży i nieustępujący fizyczny i psychiczny stres, który nie ma swojego odpowiednika w przyrodzie. Coś w tym musi być. Kiedy zwierzę znajduje się w niebezpieczeństwie, zazwyczaj ucieka lub walczy. Nie pozostaje w miejscu i ulega codziennemu wpływowi stresu. My, ludzie, jesteśmy narażeni na długotrwały i ciągły stres, który może trwać wiele lat, kiedy staramy się ułożyć sobie życie – pracę, wychowanie dzieci, czas wolny i niekończące się aktualizacje internetowe.

Aktywność fizyczna ma wpływ na stres, a dużą rolę w tych procesach odgrywają hormony kortyzol i adrenalina. Oba produkowane są w nadnerczach i stawiają nas w gotowości. To dzięki nim ciało wrzuca wyższy bieg: serce bije szybciej i mocniej, a ciśnienie i poziom cukru we krwi rosną. To przydatna reakcja, gdy szybko potrzebujemy energii, by poradzić sobie z zagrażającym niebezpieczeństwem. Możemy się z nim zmierzyć albo przed nim uciec – „fight or flight”. W przeszłości taka gotowość do szybkiego zmobilizowania energii była niewątpliwie dla człowieka ważna, lecz we współczesnym społeczeństwie może być wadą.

Jeśli jesteśmy nieustannie w stresie, to poziomy kortyzolu i adrenaliny są wysokie przez całą dobę. To sprawia, że cały dzień funkcjonujemy z wysokim pulsem i wysokim ciśnieniem, co oczywiście jest szkodliwe. Innym niekorzystnym efektem są problemy z rytmem dobowym i snem. W Stanach Zjednoczonych kortyzol jest czasami nazywany „hormonem śmierci”, ale to nazbyt surowe określenie. Zazwyczaj nie powoduje on choroby ani śmierci. To nasze ciało nie jest przystosowane do obecnego stresującego trybu życia. Co się dzieje, gdy trenujemy? Podczas treningu wzrasta poziom kilku hormonów, w tym kortyzolu i adrenaliny. Dokonuje się to natychmiast. Podwyższony poziom adrenaliny opada całkiem szybko, natomiast kortyzolu dopiero godzinę po treningu. Wówczas poziom ten znacznie się obniża i taki stan utrzymuje się długo. Umiarkowana aktywność fizyczna, trwająca około trzydziestu minut, może obniżyć poziom kortyzolu na dwie doby po ćwiczeniach. To znaczy, że na okres nawet dwóch dni po treningu obniża się poziom stresu. Po kilku tygodniach regularnych ćwiczeń wzrost poziomu kortyzolu i innych hormonów stresu w trakcie każdej sesji jest coraz niższy – jesteśmy coraz bardziej odporni na stres podczas treningu. Interesujące, że to samo dzieje się ze wzrostem poziomu kortyzolu na skutek innych form stresu niż aktywność fizyczna (na przykład w pracy) – w tym wypadku również staje się niższy. Regularny trening „pozwala” ciału reagować w mniejszym stopniu na stres.